Reklama
Autostrada nie dla tirów?
WYDARZENIA - Region Tarnowski
poniedziałek, 05 listopada 2012 22:52

autostradawierzchoslawiceO tym, że autostrada może być uruchomiona pod koniec listopada, poinformowali właśnie przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, którzy pod koniec października spotkali się z samorządowcami miasta i powiatu brzeskiego.  Do użytku zostanie oddana jedna nitka autostrady z Brzeska do Tarnowa, natomiast na odcinku Szarów – Brzesko, jeździć będziemy dwoma pasami w obydwu kierunkach. Ta, którą mieliśmy poruszać się na Euro 2012, ta sama, którą premier Kazimierz Marcinkiewicz oddać chciał w 2009 roku, a minister Krzysztof Janik, w 2005, najdalej w 2006. Ale czy będziemy nią jeździli w ogóle? Prezydent Tarnowa chce zamknąć ją dla tirów, a mieszkańcy Brzeska nie chcą, by zjazd poprowadzony został ulicą Leśną. Zjazd ulica Leśną oprotestowali mieszkańcy miasta. Samorządowe Kolegium Odwoławcze zobowiązało powiat brzeski do uzupełnienia dokumentacji. W efekcie powiat może stracić kilkanaście milionów złotych, bo remont, który miał zakończyć się w maju 2013 roku, rozpocznie się prawdopodobnie nie wcześniej jak za kilka, może nawet kilkanaście miesięcy. Prawdopodobnie, bo GDDKiA może się wycofać z jego finansowania. Najgorsze w tym jest to, że teraz nie ma żadnych przeciwwskazań, by ruch trafił na ulicę Leśną w Brzesku. Powiat chciał bowiem użyć pewnego fortelu i na czas remontu urządzić objazd przez Rzezawę. – Nie ukrywam, że sytuacja jest trudna. Istnieje niebezpieczeństwo, że tych środków na remont, a to kwota około 10 milionów złotych, nie otrzymamy. Co więcej, nie mamy podstaw prawnych, by zakazać ruchu ulicą Leśną – mówi starosta brzeski Andrzej Potępa. Za dwa lata miasto ma mieć zjazd właściwy, na pograniczu Brzeska i Jasienia.

 

Korzystający z autostrady mogą mieć także nie lada problemy w Tarnowie. Prezydent Ryszard Ścigała chce, by autostradą do Tarnowa nie jeździły samochody ciężarowe. Takie pismo trafiło niedawno do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Dla jednych absurd, dla innych słuszna obawa, że zakorkuje to wschodnie rubieże grodu Leliwitów. Zdaniem włodarza miasta puszczenie tirów z autostrady ulicami Jana Pawła II, i dalej Lwowską, spowoduje gigantyczne korki w tej części miasta. Skądinąd słuszna uwaga, trudna jednak będzie do „obrony”. - No bo dlaczego niby ciężkie pojazdy, jadące z Warszawy w kierunku Rzeszowa, do miasta mogą wjechać, a te od Krakowa, nie? Tego nawet najtęższe głowy, zajmujące się ruchem drogowym nie rozumieją. Urzędnicy miejscy sugerują nawet, że  tiry powinny mieć zakaz poruszania się po autostradzie już od Szarowa. Ich zdaniem takowy może być puszczony dopiero po wybudowaniu zjazdu, który ominie ulice Jana Pawła II i Lwowską. GDDKiA na takie rozwiązanie nie zgodziła się, a miasto? W tej sytuacji władze Tarnowa gotowe są rozważyć (podobno) czasowe wpuszczenie ciężkich aut do miasta. Jeśli okaże się, że paraliżują Tarnów, Jana Pawła II zostanie zamknięta dla tirów. Brak zjazdów to jedna z wielu wpadek przy budowie autostrady. Mgliste zapewnienia, że środki znajdą się, na nikim już nie robią wrażenia. Nawet najwięksi sympatycy obozu władzy w takie rozwiązanie po prostu nie wierzą. Inny, nadal nie rozwiązany problem, to wypłata pieniędzy dla podwykonawców. Kilkudziesięciu nadal czeka na środki. Szkopuł w tym, że z winnymi, w tym przypadku będzie jak ze starym powiedzeniem: Kowal zawinił, Cygana powiesili.

- Kiedyś byłem optymistą wierząc, że deklaracje polityków i samorządowców uwzględniające ideę rozwoju regionu oparte będą na skutecznym działaniu  w budowie autostrady A4 na odcinku Kraków - Tarnów. Niestety mimo różnych działań przez najbliższe lata tak nie będzie. Brak jednoznacznych decyzji samorządowców i skutecznych działań w Bochni, Brzesku i Tarnowie stworzyło dziś sytuacje kuriozalne. Autostrada z dużym opóźnieniem zostanie częściowo otwarta choć nie w pełni  zakończona a jej połączenie i skomunikowanie z drogami lokalnymi będzie realizowane w przyszłości...Kiedy? Nikt nie wie, bo z informacji Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Żeglugi Morskiej wynika, że będzie to zależne od pieniędzy. Z budżetu państwa? Samorządów lokalnych? Na, które tak ochoczo rząd PO-PSL przerzuca obowiązki finansowania różnych zadań, w tym także budowy i utrzymania lokalnych dróg wojewódzkich, powiatowych i gminnych? Jest pewne, że te prowizoryczne rozwiązania połączeń, o których teraz słyszymy, będą służyły przez lata. W swej niedoskonałości będą świadczyły o braku wyobraźni rządzących i oszukaniu społeczności w Bochni, Brzesku i Tarnowie. Przez lata w okresach wyborczych były składane deklaracje i obietnice, a po wyborach opieszałość, beztroska i brak determinacji w skoordynowaniu działań dla osiągnięcia celu - rozwoju regionu poprzez pełny rozwój infrastruktury drogowej w szerokim pasie autostrady na odcinku Kraków - Tarnów. Urzędy, urzędnicy i różne koncepcje bez jednoznacznych zgodnych z prawem rozstrzygnięć doprowadziły do absurdów, o których już głośno i jeszcze nie raz będzie. Z czego to wynika? Z tego, że nawet teraz w odniesieniu do odcinka autostrady Szarów - Tarnów zabrakło ze strony rządu, władz wojewódzkich, samorządów i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wyobraźni. I świadomości, że taka sytuacja nie ułatwi użytkownikom ruchu w poszczególnych węzłach jazdy, a na pewno nie przyczyni się do rozwoju regionu w pasie autostrady przez kilka, a może kilkanaście lat – twierdzi poseł Czesak.                    

[mir]


Komentarze (3)

Pseudonim : p 06 listopada 2012 14:02
Bareja to jednak takich jaj nie miał. W tym momencie piszemy scenariusz na kolejne komedio dramaty.I jeszcze ci mieszkańcy, którzy wy protestowali sobie piekło. Brawo dla nich.
Pseudonim : Dominik 07 listopada 2012 20:49
To jeden z tych artykułów z serii "Nie śpię, bo trzymam kredens". No może troszkę przesadzam, ale tylko troszkę.
A teraz proszę się zastanowić czy prezydent Tarnowa ma w ogóle kompetencje do zamknięcia jakiejkolwiek drogi krajowej, bez wytyczenia objazdów. To raz.
Po drugie, wypada podziękować niektórym mieszkańcom ulicy Leśnej. Proszę zauważyć, że na odcinku Szarów - Targowisko ruch jest potężny a nie przypominam sobie, żeby ktoś robił takie problemy jak w Brzesku.
Po trzecie. Autostradą, która już wkrótce będzie otwarta (tak wiem, że to nie w smak niektórym) przejmie głównie ruch samochodów osobowych, który stanowi pewnie około 90% całkowitego ruchu na dzisiejszej "czwórce", stąd ciężarówki nie są aż takim problemem.
Po czwarte. Za kilkanaście miesięcy (miejmy nadzieję), uciągleniu ulegnie cała A4 aż po granicę z Ukrainą i ruch będzie bardziej rozproszony na zjazdach.
Pseudonim : Kamil 08 listopada 2012 09:59
Kraj się rozwija i ruch w z wschodu na zachód wzdłuż 4ki nieustannie rośnie. Ludzie mieszkający przedewszystkim w Łapczycy tam wieś jest najbliżej drogi na całym małopolskim odcinku 4 od wielu lat muszą sobie radzić z korkami i niewyobrażalnym ruchem, a lekko wzmożony ruch na drogach wchodzniej częsci Tarnowa dla jego mieszkańców jest największą tragedią.

Egoizmu w naszym kraju pozbyć się nię da. Mimo ze ciagle dostajemy wiecej (np. jestem ciekaw ile udało się uratować ludzkich istnień przez remont 4ki)

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

busy
 

 kwiatr2021b2

pr112021

prosp02

 

arteon

bs2020a

Ostatnie komentarze

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz dla indywidualnych potrzeb użytkowników zgodnie z Polityką Cookies. Możesz je wyłączyć/zmienić w ustawieniach przeglądarki. .