Andrzej Duda w Wierzchosławicach
WYDARZENIA - Region Tarnowski
czwartek, 09 stycznia 2020 23:19

Msza w intencji rolników oraz działaczy Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” Rolników Indywidualnych, która najprawdopodobniej odprawi biskup tarnowski Andrzej Jeż, rozpocznie uroczystości z okazji urodzin Wincentego Witosa. Wszystko wskazuje na to, że weźmie w nich udział prezydent Andrzej Duda. - Mamy deklarację prezydenta, który przyjął zaproszenie do Wierzchosławic. Rozmawiałem właśnie z szefem struktur Solidarności Rolniczej, który potwierdził tę informację. Cieszy nas ta informacja. Ja przypomnę, że przed pięcioma laty, właśnie w rodzinnej wsi trzykrotnego premiera RP, Wincentego Witosa, rozpoczął się wielki, zwycięski bój Zjednoczonej Prawicy – mówi naszej redakcji Jacek Hudyma, wicestarosta tarnowski i lider struktur powiatowych Prawa i Sprawiedliwości. Przypomnijmy, że przed pięcioma laty prezydent przyjechał na zaproszeni rolników, Solidarności RI i obecnego wicemarszałka Małopolski, Edwarda Czesaka.

W planach wizyty prezydenta Polski jest także złożenie kwiatów w kaplicy, w której spoczywa Wincenty Witos oraz spotkanie z rolnikami polskimi. Nic jednak nie wskazuje na to, by Wincenty Witos, jeden z najwybitniejszych polskich polityków I połowy XX wieku, trzykrotny premier rządu polskiego,  został rehabilitowany. IPN nie ma ku temu odpowiednich podstaw. 13 stycznia 1932 roku Wincenty Witos został skazany na półtora roku więzienia, w procesie politycznym. Wybrał emigrację. Od kilku lat próby zrehabilitowania chłopskiego premiera  rozbijają się o mur braku podstaw prawnych. Instytut Pamięci Narodowej, wydaje się być najlepszym miejscem przygotowania stosownej dokumentacji. Szkopuł w tym, że w grę wchodzi tylko udowodnienie, że sam proces prowadzony był z jawnym narażeniem ówczesnego prawa (kodeksu karnego oraz kodeksu postępowania karnego).  

Innym rozwiązaniem jest zmiana samego KK lub KPK i wprowadzenie zapisu o możliwości kasacji wyroku sprzed lat, który był przeprowadzony z rażącym naruszeniem prawa. Oczyszczenie Wincentego Witosa ma znaczenie symboliczne. Nikt przecież nie wierzy, że brał on udział w spisku, którego celem było obalenie władzy. Był politykiem i miał prawo zabierać głos. Te działania mieszczą się w granicach demokracji, w granicach krytyki politycznej, w państwie demokratycznym. Pomimo wielu zasług marszałka Józefa Piłsudskiego, sam proces i aresztowanie Witosa i innych działaczy Centrolewu, było inspirowane właśnie przez niego. A okres sanacji wpisywał się w ogólnoeuropejskie tendencje, rządów autorytarnych.  Faktem jest, że rządy sejmokracji, przed zamachem majowym, nie miały wiele wspólnego ze współczesnym pojmowaniem słowa:  demokracja – podkreśla doktor Marek Prus, historyk ruchu ludowego. Marek Lasota, szef krakowskiego IPN-u sprawie rehabilitacji Witosa nie wróży jednak świetlanej przyszłości. – To bardziej problem prawny niż historyczny. Obaj politycy: Witos i Piłsudski mieli inna wizję Polski, ta „wrogość” wzrosła po zamachu majowym, proces brzeski tylko ją spotęgował – mówi. Jego zdaniem cieszy fakt, że pamięć o tym wybitnym polityku kultywowana jest w Polsce, zarówno przez ludowców, jak i konserwatystów i chadeków.
(mir)


Komentarze (0)

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

busy
 

pr012020

Ostatnie komentarze

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz dla indywidualnych potrzeb użytkowników zgodnie z Polityką Cookies. Możesz je wyłączyć/zmienić w ustawieniach przeglądarki. .