Tarnów. Posłanka podpadła szefowi
WYDARZENIA - Przegląd Parlamentarny
środa, 27 marca 2019 13:33

Urszula Augustyn miała kandydować na posła do Parlamentu Europejskiego. Odmówiła. Czy to była jej słuszna decyzja? – Grzegorz Schetyna był najwyraźniej oburzony jej postawą. Miała być lokomotywą w regionie tarnowskim, jest najbardziej znana i lubiana, a tutaj taka „wolta”.  To może ją drogo kosztować. Pojawiają się głosy, że przez to może stracić jedynkę na liście PO do Sejmu RP. Są tacy, którzy przekonują, że Grzegorz jej nie przebaczy i na liście nie znajdzie się w ogóle. Długo postrzegana była jako człowiek Donalda Tuska, udało się jej to odium w końcu z siebie zdjąć, a teraz… Blado to widzę – mówi nam anonimowo jeden z prominentnych polityków Platformy Obywatelskiej.

Indagowany na tę okoliczność  przykładami sypie jak z rękawa. – Proszę zobaczyć ilu posłów do PE, znaczących w polityce o wiele więcej niż Urszula Augustyn, pominął przy układaniu list. Zdrojewski, Hubner, Zwiefka, Boni – to nazwiska z pierwszych stron gazet. A co dopiero Urszula. Nie zdziwię się, gdy jej na liście do Sejmu nie będzie – tłumaczy. Zaskoczenia nie kryją także koalicjanci z Koalicji Europejskiej. – Coś w PO iskrzy: zarówno na szczycie, w Warszawie, jak i w Krakowie i Tarnowie. Nie wiem czy w tej sytuacji Polskie Stronnictwo Ludowe powinno się „pchać” do tego gremium. To może się źle dla nas skończyć – podkreśla jeden z najbardziej znaczących samorządowców z Małopolski, związanych z Polskim Stronnictwem Ludowym.

(mir)


Komentarze (0)

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

busy
 

pr102019

Ostatnie komentarze

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz dla indywidualnych potrzeb użytkowników zgodnie z Polityką Cookies. Możesz je wyłączyć/zmienić w ustawieniach przeglądarki. .