Wieczór niespodzianek
WYDARZENIA - Brzesko
środa, 14 lutego 2018 13:20

W niedzielę 11 lutego, w Miejskim Ośrodku Kultury odbył się koncert karnawałowy Miejskiej Orkiestry Dętej. Muzycy po raz pierwszy zaprezentowali się szerszej publiczności w nowych mundurach, dlatego przed rozpoczęciem koncertu uroczyście podziękowano tym, którzy wsparli przedsięwzięcie zakupu umundurowania. Statuetki w kształcie srebrnego klucza wiolinowego otrzymali burmistrz Brzeska Grzegorz Wawryka, dyrektor browaru Michał Napieracz, dyrektor ds. komunikacji Carlsberg Polska Beata Ptaszyńska-Jedynak, piwowar Paweł Zych oraz właściciele firmy Moda i Styl, którzy zajęli się wykonaniem mundurów. Podziękowania skierowano również w stronę Mariusza Karasia - członka orkiestry, który od lat nie tylko angażuje się w grę, ale też z powodzeniem zajmuje się sprawami menadżerskimi.


Niedzielny koncert miał kilku bohaterów. Jeden z nich to Wiesław Porwisz, który od ćwierćwiecza pełni funkcję kapelmistrza. Pod jego batutą zespół dwukrotnie triumfował w Wiśnickiej Paradzie Orkiestr, zajął drugą pozycję na festiwalu Echo Trombity w Nowym Sączu. Jest również członkiem kabaretu Sprawa Drugorzędna, z którym wystąpił na tej samej scenie dwa dni przed niedzielnym koncertem.
Kolejnym bohaterem wieczoru został perkusista orkiestry Krzysztof Szydłowski, który o mały włos na koncercie w ogóle by nie zagrał. Tak banalny problem jak zepsuty samochód nie pokrzyżował mu jednak planów. Dzięki pomocy przyjaciela dotarł na koncert tylko trochę spóźniony. Otrzymał gromkie brawa i z pewnością zapamięta go każdy z widzów.
Największym bohaterem był jednak pan Sylwester, który podczas koncertu postanowił… oświadczyć się swojej ukochanej! Kapelmistrz zapowiedział niespodziankę, po czym pan Sylwester uklęknął przed swą wybranką z kwiatami i pierścionkiem, pytając, czy zgodzi się być jego żoną. Nie trzeba chyba dodawać, że odpowiedź była twierdząca. Orkiestra specjalnie dla szczęśliwych narzeczonych wykonała balladę Heal the world z repertuaru Michaela Jacksona.
Niespodzianką nie było natomiast świetne przygotowanie muzyków i jak zwykle trafnie dobrany repertuar. Do tego zdążyliśmy się przyzwyczaić. Można było usłyszeć utwory, które brzescy muzycy grają już od wielu lat, a także te wykonywane przez nich nieco rzadziej. Było miejsce na klasykę (czardasz Tokajer, Marsz Radeckiego Johanna Straussa) i melodie typowo karnawałowe - wiązanka muzyki filmowej, aranżacje utworów Abby i Beatlesów. Wiesław Porwisz, żegnając publiczność i zaproszonych gości, zapowiedział, że w tym roku będzie jeszcze wiele okazji do spotkań z orkiestrą.
Miejska Orkiestra Dęta działa od 104 lat. Jej muzyki nie były w stanie uciszyć problemy z kadrą, pieniędzmi, ani dwie wojny światowe. Nie omijają jej jednak problemy, z którymi zmagają się ostatnio prawie wszystkie zespoły tego typu w naszym kraju. Jest to brak młodych muzyków, chętnych do wspólnego grania.  Pozostaje więc zaprosić młodych do współtworzenia tej historii, bo przecież „jest w orkiestrach dętych jakaś siła”.

(pr)


Komentarze (0)

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

busy
 

pr042018

Ostatnie komentarze

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz dla indywidualnych potrzeb użytkowników zgodnie z Polityką Cookies. Możesz je wyłączyć/zmienić w ustawieniach przeglądarki. .