Jest już kilka wariantów przebiegu nowej drogi krajowej Brzesko – Nowy Sącz
WYDARZENIA - Czchów
niedziela, 19 listopada 2017 21:37

Czy budowa nowej drogi Brzesko – Nowy Sącz jest realna? Burmistrz Czchowa Marek Chudoba coraz częściej powątpiewa. – Mam wrażenie, że Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przedstawia takie propozycje, by odrzuciły je samorządy, a przede wszystkim sami mieszkańcy. A wtedy będzie mogła oznajmić: chcieliśmy wybudować, ale nie ma na to przyzwolenia społecznego. Tymczasem prawda jest inna: my, mówię o samorządowcach, proponujemy trasę, która będzie z jednej strony mniej kosztowna i w dodatku o kilka kilometrów krótsza. Tylko nikt nas nie słucha. Budowa nowej sądeczanki to bez wątpienia sprawa polityczna – cedzi bez ogródek włodarz Czchowa.


Będzie kosztowała co najmniej 1.6 miliarda złotych. Jeśli wszystko dobrze się ułoży w roku 2019, będą gotowe uzgodnienia środowiskowe. Jeśli… bo coraz więcej głosów, że droga w ogóle nie powstanie, bo na przebieg trasy nie zgodzą się mieszkańcy kilku gmin. Podobnego zdania są samorządowcy. W awangardzie walki z GDDKiA stoi włodarz Czchowa Marek Chudoba. – Powtarzam po raz setny: nie jestem przeciwko budowie drogi, ale nie kosztem Czchowa, nie kosztem innych gmin – mówi. Dodajmy jeszcze, że wedle zapowiedzi Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad budowa drogi łączącej Nowy Sącz z autostradą A4, rozpoczęłaby się nie wcześniej niż pod koniec 2023 roku.

Polityczna droga
Zdaniem burmistrz Chudoby budowa drogi ma kontekst polityczny. – Wiadomo nie od dzisiaj, że poparcie dla prawicy w Nowym Sączu jest największe w kraju. W ten sposób próbuje się „kupić” wyborców, tylko dlaczego naszym kosztem – pyta. Przedstawia dowody, że te koncepcje mają nierealny charakter. – Dyrektor Tomasz Pałasiński z krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad mówił, że koszt budowy jednego metra tunelu to kwota rżedu trzystu tysięcy złotych. Tunel pod rezerwatem Bukowiec, o czy mówi jeden z wariantów, miałby 1600 metrów. Łatwo wyliczyć ile kosztowałby ten odcinek – trafnie zauważa. – Doskonale rozumiem mieszkańców Nowego Sącza, ale rozwój tego miasta nie może odbywać się kosztem kilku gmin: Czchowa, Iwkowej, Gnojnika, Łososiny Dolnej czy Chełmca. Bo tamtejsze samorządy i mieszkańcy tamtych gmin także nie godzą się na propozycje GDDKiA – podkreśla.

Spotkanie za spotkaniem
Nie dawno w Czchowie odbyło się kolejne spotkanie. Włodzimierz Rabiasz, przewodniczący Rady Miejskiej w Czchowie nie ukrywa, że miało bardzo  burzliwy przebieg, a przeciwko dwóm nowym wariantom budowy ekspresówki z Nowego Sącza do Brzeska, protestują obok gminy Czchów, także Gnojnik i Iwkowa. – Ale głosy niezadowolenia płyną też z podsądeckiej gminy Chełmiec i Łososina Dolna – mówi. – Początkowo było pięć wariantów, potem był szósty, jako modernizacja krajówki, a teraz są jeszcze dwie alternatywne drogi. Pogubić się można. Każde z tych rozwiązań jest dla na nas nie do przyjęcia, bo skręca w stronę zabudowanych osiedli. W każdym z tych wariantów do rozbiórki przeznaczonych jest kilkadziesiąt domów – mówi Chudoba. Politycy i mieszkańcy Nowego Sącza apelują o kompromis? – Kompromisy są potrzebne. Pełna zgoda, ale słowo kompromis coś oznacza. Żadne nasze sugestie, a są naprawdę logiczne, nie są uwzględnione. Gotów jest stanąć przed Rada Miejską w Nowym Sączu i udowodnić, że dobrej woli nie ma po stronie GDDKiA, a nie naszej – tłumaczy burmistrz Chudoba. – Przypomnę tylko, że jeden z wariantów  wchodzi na Wytrzyszczkę, w potoki naprzeciwko zamku w Tropszczynie, gdzie jest czynne osuwisko. Droga ma prowadzić przez centrum Tymowej, gdzie do likwidacji jest kilkadziesiąt domów. Druga wersja jest zlokalizowana na szczycie Tymowej. To styk trzech gmin - Gnojnika, Lipnicy i Czchowa. Też wchodzi  na teren osiedla, gdzie ma zostać wybudowane rondo i objazdy. Na to się nie zgadzamy. Projektant wchodzi w centrum miejscowości i dziwi się, że ludzie protestują, tym bardziej, że  droga ma być puszczona przez tereny wody pitnej. To jest nonsens , paradoks i niezrozumienie sytuacji – denerwuje się włodarz Czchowa.

Armaty na szaniec
Burmistrz Czchowa, Marek Chudoba wytacza najcięższe działa przeciwko Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Cedzi bez ogródek. Jego zdaniem, wszystko to jedna wielka „gra polityczna”. Uważa, że gdyby projektant chciał rozwiązać problem, poprowadziłby drogę przez tereny niezabudowane, podkreśla, że na merytoryczne rozmowy z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad jest gotowy. W swoim gabinecie rozkłada mapę. Prezentuje kolejno warianty, zaproponowane przez GDDKiA. Jego zdaniem wszystkie prowadzone są tak, jakby komuś na budowie drogi nie zależało. Podaje przykłady. – Proszę zobaczyć. W tym miejscu droga, nie wiem dlaczego, wchodzi w osiedle domów jednorodzinnych, tymczasem mogłaby być poprowadzona inaczej. Nie tylko zlikwidowałbym łuk, zaproponowany przez Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad, co skróciłoby w tym miejscu trasę, ale także pozwoli uniknąć wypłaty wielomilionowych odszkodowań za wywłaszczenie domów. Oczywiście nie mniej istotne jest to, że powstrzymałoby to protesty mieszkańców – mówi naszej redakcji. Dalej analizuje przebieg trasy na terenie gminy Czchów. – W tym miejscu, tutaj i jeszcze tutaj jest podobna sytuacja. Dziwi mnie ten upór projektantów. Mam wrażenie, że oni w ogóle nie byli w terenie, nie mają żadnego rozeznania. Ja już oczywiście ni mówię o sytuacji, w której jedna z koncepcji prowadzi przez rezerwat przyrody, inna podpowiada wykopanie tunelu, jeszcze inna trasa zaproponowana przez Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi przez tereny osuwiskowe – podkreśla włodarz gminy Czchów. Wkrótce przedstawię Generalnej Dyrekcji naszą własną koncepcję przebiegu drogi. To rozwiązanie, które nie ingeruje w tereny zabudowane. Istnieje taka możliwość poprowadzenia szlaku, żeby nie powodował stref konfliktogennych. To się naprawdę da zrobić. Władze Czchowa proponują „okrągły stół”. Spotkanie z udziałem przedstawicieli wszystkich gmin, GDDKiA i ministrem Andrzejem Adamczykiem.

A może przez Limanową…
Pojawiają się także inne głosy. Niektórzy mówią, że skoro i tak nowa droga ekspresowa będzie miała całkiem nowy przebieg, to może rozważyć koncepcję całkowitego jej skrócenia: poprowadzić ją z Krakowa, przez Wieliczkę, w kierunku Bocheńszczyzny i dalej na Limanową i Nowy Sącz. Tak koncepcja przewija się w planach niektórych polityków i samorządowców. Pokrywa się z planami budowy linii kolejowej Kraków – Piekiełko – Nowy Sącz. Linii, która – zdaniem wielu – doprowadziłaby do ożywienia gospodarczego kilkunastu gmin regionu. – To wariant, nad którym też powinni popracować w Generalnej  Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, może warto byłoby popracować nad koncepcją realizacji obydwu projektów, na raz  – uważa Alicja Mordarska, radna z Jurkowa. Tam też grupa niezadowolonych z przebiegi kilku koncepcji, jest ogromna. – Na to naszej zgody na pewno nie będzie. To dzieli wieś na dwie części, sprawia, że dzieci do szkoły nie miałyby jak dotrzeć. Dlatego będziemy protestowali przeciwko takim rozwiązaniom  – zapewnia.

Trudny teren
Pracownicy GDDKiA przyznają, że teren, na którym planowana jest inwestycja, jest bardzo  trudny z punku widzenia geologii i topografii. Ich zdaniem możliwości przebiegu drogi są zatem bardzo, ale to bardzo ograniczone. Odrzucają jednak celowe działanie, którego efektem miałoby być zarzucenie projektu w kąt. – To byłby  nonsens, nikt nie wydaje wielu milionów na opracowanie koncepcji, tylko po to być mieć argument, że drogi nie wybudujemy, bo nie chcą mieszkańcy – podkreślał jakiś czas temu, w rozmowie z autorem niniejszego tekstu, dyrektor Tomasz Pałasiński z krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Pracownicy, oprócz topografii i geologii, wskazują na inne pułapki. Na tym nie koniec: do tego dochodzą bowiem liczne ograniczenia przyrodnicze. Niestety najbardziej optymalne dla korytarza tereny są zabudowane i bez wyburzeń się jednak nie obejdzie. Szkopuł w tym, gdzie…


Komentarze (0)

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

busy
 

pr102017

Ostatnie komentarze

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz dla indywidualnych potrzeb użytkowników zgodnie z Polityką Cookies. Możesz je wyłączyć/zmienić w ustawieniach przeglądarki. .