Czchów. Kolejna odsłona sporu w sprawie Romów
WYDARZENIA - Czchów
wtorek, 11 lipca 2017 19:28

Potwierdziło się stanowisko samorządu gminy Czchów, że Rada Miejska w Limanowej, podejmując uchwałę o zakupie nieruchomości w gminie Czchów, z przeznaczeniem na lokal dla Romów, złamała prawo. – Długo to trwało, ale wszystko wskazuje na to, że batalia z Limanową, jest wygrana. Uważamy, że to co zrobił samorząd Limanowej, nie tylko było łamaniem ustawy o samorządzie, ale także było działaniem nieprzyzwoitym wobec Romów i samorządu czchowskiego – podkreśla burmistrz Czchowa, Marek Chudoba. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie wydał właśnie wyrok w sprawie stwierdzenia nieważności uchwały Rady Miejskiej w Limanowej dotyczącej wyrażenia zgody na zakup budynku w Czchowie z przeznaczeniem na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych rodzin Romskich. Przypominamy, że w pierwszym rozstrzygnięciu WSA w Krakowie nie uznał gminy Czchów za stronę prowadzonego postępowania. Gmina Czchów zaskarżyła to rozstrzygniecie do NSA w Warszawie, który zmienił decyzję WSA w Krakowie i uznał prawo Gminy Czchów do udziału w tym postępowaniu. W dniu 10.07.2017 roku WSA w Krakowie rozpatrzył merytorycznie skargę na przedmiotową uchwałę Rady Miejskiej w Limanowej,  uwzględnił wszystkie stawiane przez Gminę Czchów zarzuty i stwierdził nieważność zaskarżonej uchwały. Co to oznacza w praktyce? – Moim zdaniem konsekwencją powinno być cofnięcie dotacji rządowej dla Limanowej oraz stwierdzenie, że wszelkie akty prawne i decyzje wydawane przez tamtejszy samorząd łamią prawo – dodaje burmistrz Chudoba. Oczywiście w ślad za tym powinien pojawić się prokurator…

Od lat w Limanowej

Romowie mieszkają w Limanowej od kilku pokoleń. Ich stosunki z mieszkańcami miasta bywały różne. Przez wiele lat, zwłaszcza w okresie Polski Ludowej, były poprawne. Tak na dobrą sprawę ograniczały się do sąsiedztwa. Po transformacji ustrojowej znacznie się jednak pogorszyły. Kilka razy dochodziło do eskalacji napięcia: w czym wina nie tylko Romów, ale także mieszkańców Limanowej i władz miasta, które nie mają pomysłu, jak ewentualnym starciom zapobiec. Wiele razy dochodziło tutaj do sprzeczek, bójek, wielokrotnie interweniowała policja. Zamieszkujący tam Romowie, w żaden sposób nie byli wstanie zintegrować się z miejscowymi. Nawet nie próbowali. Wszelkie próby paliły na panewce. Z kronikarskiego obowiązku dodajmy, że także mieszkańcy Limanowej, bardzo  życzliwi gościom, z Romami mieli kiepskie lub bardzo kiepskie relacje i poprawić ich w żaden sposób  nie chcieli. Od wielu lat tego problemu nie potrafiła rozwiązać także miejscowa władza. Stosowane przez samorząd półśrodki, kompletnie irracjonalne, zamiast przyczynić się do integracji, potęgowały spory. Warunki, w których mieszkają Romowie w Limanowej do najlepszych nie należą. Fakt. Sprawdziłem to na miejscu. Ale gwoli prawdy, całkiem spora grupa mieszkańców naszego regionu, myślę, że jakieś 10 – 15 procent, mieszka w podobnych i nikt specjalnie z tego problemu nie robi.  

Inżynieria społeczna

W 2014 roku rząd Ewy Kopacz przyjął uchwałę (uchwała Rady Ministrów nr 202 z 2014 roku) w sprawie programu integracji społeczności Romskiej i wsparciu finansowemu dla tej mniejszości narodowo – etnicznej. Opracowano zasady, wygospodarowano środki na ten cel. Gmina Limanowa wystąpiła o pomoc do rządu. Od samego początku jednak intencje władz Limanowej były niejasne. Najpierw był wniosek o dotację na remont domu, w którym mieszka kilka romskich rodzin i prośba o pomoc na budowę nowego. Budynek (nowy), jak deklarował burmistrz Bieda, miał powstać w dwa lata. Po jakimś czasie Limanowa wycofała się jednak z tego pomysłu i wystąpiła o pomoc w zakupie domu/mieszkań. Stosowny wniosek, w 2015 roku, trafił do Warszawy. Posiadam jego kopię. Czarno na białym napisano w nim, że Urząd Miasta Limanowej chce kupić dom/mieszkanie na terenie swojej gminy. W rubryce: miejsce realizacji projektu wskazano czytelnie Miasto Limanowa. Z Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji (za poprzedniego rządu) gmina Limanowa otrzymała dotację na zakup mieszkań/domu. Program rządowy – dotarliśmy do dokumentu – także jasno określa, że dom/mieszkanie powinno być kupione na terenie działania beneficjenta. W tym przypadku gminy miasta Limanowej. Tamtejsi samorządowcy uznali jednak, że takowego obowiązku  nie mają i zakupili dom w Czchowie.

Taktyka Limanowej

Burmistrz Limanowej Władysław Bieda kilka razy zmieniał taktykę. W pierwszych dniach konfliktu unikał rozmów z dziennikarzami. Kiedy jednak mleko się rozlało i sprawa ujrzała światło dzienne, uderzył w „tony postaw antyromskich w Czchowie”, zarzucał burmistrzowi Markowi Chudobie podsycanie konfliktu. Przekonywał, że prawa nie łamie.
Cóż. Do czego jak do czego, ale do wypowiadania się o antyromskich fobiach, burmistrz Limanowej nie ma żadnego prawa. Sam robi wszystko, by pozbyć się ich,  przesiedlić do Czchowa. Jego „polityka integracji Romów” to po prostu czysta inżynieria społeczna, która przez państwo powinna być ścigana z urzędu. Jakiś czas temu wiceburmistrz Limanowej Wacław Zoń przekonywał mnie, że zakup domu w Czchowie spowodowany był tym, że ceny mieszkań i domów w Limanowej są znacznie wyższe i dotacja z ministerstwa nie wystarczyłaby na zakup domu w tym mieście. Kłamał. Sprawdziłem. W momencie zakupu domu w Czchowie, obiekt o podobnej wartości i wielkości można było nabyć w Limanowej (patrz Rynek Nieruchomości w Polsce). Postanowiłem zatem sprawdzić u źródła wszystkie tezy stawiane przez limanowski magistrat.  Sekretarz miasta Limanowej Marek Matras, początkowo przekonywał mnie, że miasto ma zgodę z MSWiA oraz od wojewody małopolskiego na zmianę miejsca zakupu domu. Nie potrafił jednak dokumentu mi pokazać, twierdząc, że sprawę najlepiej zna burmistrz. Indagowany przez dłuższy czas przyznał, że miasto ma ogromne problemy z Romami. Nie potrafił także udowodnić, że dom zakupiono w Czchowie, bo w Limanowej są one znacznie droższe. Widać było, że mataczy na całego, robi dobrą minę do złej gry. Podobnie zachowywała się pełnomocnik miasta ds. projektu Anna Pasionek. Na każde niewygodne dla miasta pytanie odpowiadała: proszę do burmistrza w tej sprawie. A burmistrz Bieda, jak mantra powtarza od dwóch lat; - prawa nie złamałem. Tylko sad ma inne zdanie w tej kwestii…

(mir)


Komentarze (0)

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

busy
 

Ostatnie komentarze

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz dla indywidualnych potrzeb użytkowników zgodnie z Polityką Cookies. Możesz je wyłączyć/zmienić w ustawieniach przeglądarki. .