Rozmowa w wójtem Gminy Dębno, Wiesławem Kozłowskim
WYDARZENIA - Dębno
wtorek, 21 lutego 2017 14:32

- Rada Gminy Dębno jednogłośnie uchwaliła budżet na ten rok. Wydaje się zatem, że ta współpraca układa wzorowo…

- Bez wątpienia. Oczywiście spieramy się czasem, mamy odmienne zdania na niektóre sprawy, ale potrafimy znaleźć „wspólny język”, znajdujemy w końcu kompromis. Dyskusja jest potrzebna, ale pod warunkiem spieramy się to na argumenty, na fakty, a nie na inwektywy. Dlatego mogę śmiało powiedzieć, że ta współpraca jest bardzo dobra. Wszystkim, mówię o radnych, sołtysach, kierownictwie gminy, zależy na równomiernymi wszechstronnym rozwoju naszej gminy.

- Ale „samorządowa, finansowa kołdra” jest zbyt mała, nie wystarczy na wszystko. Potrzebna jest gradacja potrzeb, ustanowienie priorytetów. Udało się?

- Tak. Przede wszystkim radni zgodzili się, że skoro przed ponad dwoma laty mieszkańcy wybrali mnie na wójta, to znaczy że dali mi mandat, przyzwolenie na realizację mojego programu. Zresztą, wielu radnych, miało podobne pomysły. Dlatego nadal sprawą najważniejsza jest rozwój bazy oświatowej oraz infrastruktury drogowej i rozbudowa sieci kanalizacyjnej. Dlatego w tej kadencji chcemy skupić się na termomodernizacji kilku szkół, rozbudowie szkoły w Łoponiu, Biadolinach i przymierzyć się do budowy sali gimnastycznej w Dębnie. Innym priorytetem jest remont dróg gminnych, pomoc finansowa dla powiatu przy remoncie jezdni powiatowych i rozbudowa sieci kanalizacyjnej.

- Przed nami kolejna reforma oświaty. Sieć szkół i przedszkoli w gminie Dębno skurczy się czy raczej nie zmieni się, pozostanie w obecnym kształcie.

- Na pewno żadna szkoła, żadne przedszkole nie zostanie zlikwidowane. Sieć szkół zostanie dostosowana do potrzeb i oczekiwań lokalnych społeczności. Wierzę w zapowiedzi rządu, że znajdą się środki na oświatę. Zresztą, od wielu lat samorząd naszej gminy, dolca do utrzymania szkół i przedszkoli. Wychodzimy bowiem z założenia, że to co najlepszego możemy dać dzieciom i młodzieży, to dobre warunki do nauki i wszechstronnego ich rozwoju intelektualnego, fizycznego i duchowego.

- W sumie blisko 2.5 miliona złotych to łączne koszty prowadzonych w tamtym roku,  na terenie Gminy Dębno inwestycji z zakresu regulacji brzegów rzek i potoków. Ale na tym chyba nie koniec, potrzeby są nadal spore?

- Zaniedbania na tym polu są ogromne. Dlatego nadal będziemy monitowali o środki na regulację rzek i potoków. Największe szkody ulewne deszcze powodują w terenie podgórskim, na południe od czwórki. Mam nadzieję, że w latach następnych znowu znajdą się pieniądze na prowadzenie prac przy regulacji rzek i potoków. A skoro Pan wspomniał o pracach, które wykonano w poprzednim roku, chcę przypomnieć, że projekt powstał wramach partnerstwa Gminy Dębno z Małopolskim Zarządem Melioracji i Urządzeń Wodnych w Krakowie.

- Wiele gmin sporo sobie obiecuje po obecnej perspektywie finansowej Unii Europejskiej. Wasza gmina jest przygotowana do pozyskania środków unijnych. Ten unijny „tort”, jak przekonują niektórzy, jest sporych rozmiarów?

- PO pierwsze warto pamiętać, że w obecnej perspektywie finansowej Wspólnoty Europejskiej, mowa o budżecie na lata 2014 – 2020, całkowicie zmieniała się filozofia wydawania unijnych środków. Część pieniędzy będzie wydawanych na projekty subregionalne. Jesteśmy do tego przygotowani. Mamy stosowne projekty, dokumentacje techniczną. Chcemy jak najwięcej „uszczknąć” z tego unijnego „tortu”.

Rozmawiał: Mirosław Kowalski


Komentarze (0)

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

busy
 

pr072017

Brzesko A3 prasa ABO sierpien

Ostatnie komentarze

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz dla indywidualnych potrzeb użytkowników zgodnie z Polityką Cookies. Możesz je wyłączyć/zmienić w ustawieniach przeglądarki. .